Fiński chleb

– Przydałyby się młotek i dłuto – mruknęłam do siebie zrezygnowana, gdy zdałam sobie sprawę, że na śniadanie mam tylko kilkudniowy, fiński żytni chleb.

Fot.1

Myślicie, że przesadzam? Jakiś czas temu byłam w skansenie, gdzie można było sobie obejrzeć, jak żyli Finowie dawno temu. Były tam zabytkowe kołowrotki, żarna oraz chleby wiszące na kołkach pod sufitem. Była też pani pełniąca rolę Finki z przeszłości. Jednym z jej zadań było dzielenie tych chlebów na kawałki, co robiła przy pomocy… obcęgów. Potem częstowała chlebowymi fragmentami przypadkowych nieszczęśników z teraźniejszości. Spojrzałam wtedy niepewnie na te wiszące chleby, zastanawiając się, czy przypadkiem nie dorównują wiekiem kołowrotkom. Nie, przecież to fińskie chleby, takie właśnie mają być. Kiedyś trafiłam w internecie na polskiego kucharskiego bloga, który zawierał przepis na „chleb żytni z Finlandii”. Wpis kończył się tak: „Było to fajne chlebowe doświadczenie, ale efekt końcowy nie zwalił mnie z nóg. Chleb wyszedł bardzo płaski, twardy i kwaśny. Nie wiem, czy właśnie takie są fińskie żytnie bochenki, czy coś zepsułam.” Droga Autorko, nie tylko nic nie zapsułaś, ale wygląda na to, że jest znakomitą kucharką. Wracając jednak do śniadania, dzisiejsza walka była zawzięta, ale na szczęście obyło się bez rozlewu krwi (a bywało, że nie miałam tyle szczęścia). Po wszystkim spojrzałam z triumfem w oczach na pokonany bochenek  – jeśli tak można nazwać koło z dziurą – ale mina mi szybko zrzedła. Przecież trzeba to jeszcze zjeść…

Więcej na temat fińskich osobliwości znajdziecie w cyklu Fińskie Kurioza.

 

Włóczykij, nurek, biotechnolog. Finlandię zamieniła na Singapur, żeby po kilku latach wrócić na nordyckie pustkowia. Lubi czytać, nad miasta przedkłada łono natury, a na blogu promuje odpowiedzialne podróżowanie.

Post navigation

  17 comments for “Fiński chleb

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Twój e-mail NIE będzie widoczny dla pozostałych użytkowników. Wykorzystam go jedynie wtedy, gdy będę chciała się z Tobą skontaktować. Nie będę rozsyłać żadnego spamu!
  • Zaznaczając poniższe (obowiązkowe) pole, zgadzasz się na przechowywanie przeze mnie Twoich danych. Nie martw się, będą dobrze chronione! Kliknij poniżej na "Privacy Policy", żeby dowiedzieć się więcej o ochronie prywatności na blogu (po polsku).

Ten blog wykorzystuje ciasteczka! Więcej o ciastkach i ochronie prywatności na blogu

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close