Moja tułaczka, czyli emigracja oczami defetystki (Finlandia, Singapur)

Czasami słyszę, że jestem odważna. Wyruszyłam w świat, nie wiedząc, czego się spodziewać, przeprowadziłam się na drugi koniec świata, wcale tego końca nie znając, podróżuję bez planu, nurkuję, szukam wrażeń. Być może brzmi to, jakbym zuchwale brała życie ze rogi, nie trwoniąc czasu na spojrzenia za siebie. Prawda jest jednak zgoła inna – jestem niewierzącym w siebie tchórzem, a do…

Moje 3 najdziwniejsze podróże

Pisząc „najdziwniejsze”, mam na myśli najbardziej niezapomniane; takie, które z różnorakich powodów zostawiły wyraźny trakt w gąszczu moich neuronowych sieci. Nie są to najbardziej niezwykłe miejsca w jakich byłam; o tych innym razem. Inna sprawa, że moje eksperiencje mogą wcale nie okazać się dziwnymi dla Was. Na mnie jednak wszystkie trzy podróże wywarły głębokie wrażenie, każda z innych powodów, a…

Co Finowie świętują w maju?

Maj, czyli w Finlandii coś na kształt wiosny, chociaż przymrozki i przelotne opady śniegu na południu to nic niezwykłego, a w Laponii to właściwie jeszcze zima, tyle że słoneczna i jasna. Jakie fińskie uroczystości przypadają na ten miesiąc i kiedy nie trzeba iść do pracy?  (Nota bene! Zmiany w tradycyjnych obchodach spowodowane pandemią nie są uwzględnione w poniższym tekście. Myślę…

Przeprowadzka do Singapuru – co mnie zaskoczyło? Część I

Do Singapuru przeprowadziłam się z Bartkiem w roku 2015. Kierowała mną w równej mierze desperacja co ochota na nową przygodę. Gdy kilka dni przed wyjazdem dotarło do mnie – w końcu – na co się zdecydowałam, zdjął mnie blady strach, bo nie dość, że nowa praca była moją pierwszą „prawdziwą” pracą za granicą, to jeszcze nie znałam tej części świata,…

Kurioza, które mogą zaskoczyć Polaka w Finlandii. Część IV

Przed Wami czwarta już część Fińskich kuriozów! Mam nadzieję, że nie macie mi za złe, że ten cykl to totalny groch z kapustą. Przewijają się przez niego fińskie mieszkania, jedzenie, zwyczaje – bez żadnego ładu i składu. Gdybym wiedziała, że Kurioza tak się rozrosną, pewnie spróbowałabym na początku opracować jakiś system, ale teraz już na to za późno, enjoy the…

Sarema latem. Czy warto odwiedzić wyspę wiatraków? (Estonia)

Z czym kojarzy mi się Sarema? Z beztroską i ładnymi zachodami słońca. Na tej największej z estońskich wysp przywitaliśmy w zeszłym roku lato. Objechaliśmy ją dookoła, ciesząc się piękną, słoneczną aurą i długimi dniami. Nigdzie nie musieliśmy się spieszyć, więc co i raz zatrzymywaliśmy samochód, żeby rzucić okiem na jakiś średniowieczny kościółek, posiedzieć na kamienistej plaży, przejść się po lesie…

Fantastyczne ślimaki morskie i gdzie je znaleźć

Gdy kilka lat temu zgłosiłam się na kurs nurkowania, głowę miałam wypełnioną najpewniej jakimiś potworami z głębin albo przynajmniej rekinami czy ośmiornicami. W każdym razie na pewno nie ślimakami. Kto by w ogóle zwracał uwagę na jakieś małe, obślizgłe brzuchonogi? Jak się niedługo później okazało – ja. I wielu innych nurków… Chromodoris willani. Łatwo go odróżnić od innych z rodzaju…

W poszukiwaniu piersiopławki – Coron (Filipiny). Dla nurków i nie tylko

Każda nasza podróż na Filipiny obfitowała w ciekawe, mniej lub bardziej przyjemne doświadczenia. Dwa razy ugrzęźliśmy w przygnębiającym Cebu, gdzie jeszcze innym razem zaskoczył nas mini-tajfun, przeciekające dachy i brak prądu. Na malutkiej wyspie Apo budziły nas bladym świtem przeraźliwe kwiki zarzynanych na plaży świń – tam spędziliśmy Boże Narodzenie. Obchody Świąt polegały głównie na śpiewaniu karaoke z miejscowymi i…

O Malediwach słów kilka – dla nurków i nie tylko (Fulidhoo, Maafushi)

Pożegnanie z Azją Malediwy okazały się być zwieńczeniem naszego trzy-i-pół-letniego pobytu w Azji. Trochę przez przypadek, czyli zgodnie z naszą podróżniczą tradycją, bo planowanie wojaży z większym wyprzedzeniem wydaje się przekraczać nasze zdolności. Gdy jednak w końcu zdecydowaliśmy sie na zakup biletów do Malé, zdaliśmy sobie sprawę, że Malediwy to wcale nie jest taka – jak mówią Finowie – łatwa…

Ludzie w Singapurze

Życie w Singapurze według Natalii. Część IV: Ludzie i kuchnia

Przed Wami ostatnia część cyklu „Życie w Singapurze”, dla mnie najtrudniejsza. Nie tylko ze względu na zawiłość singapurskich zagadnień demograficzno-kulinarnych, ale także na niełatwy proces ekstrakcji mieszaniny obiektywnych spostrzeżeń i subiektywnych odczuć. Zrobię jednak co mogę, żeby przybliżyć Wam temat, nie zniekształcając go pryzmatem moich upodobań i uprzedzeń. Kwestia mieszkańców Singapuru nie jest łatwa przede wszystkim ze względu na kulturową…

Ten blog wykorzystuje ciasteczka! Więcej o ciastkach i ochronie prywatności na blogu

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close